Co by tu wrzucić na ząb?

No właśnie, po przyjeździe miałem chęć wielką na coś innego niż wodę i szpitalny przecier z selera z marchwią. Marzenia się spełniły.

Siostra zaopatrzyła mnie w soki z jabłek i gruszek robione metodą domową w sokowniku. Niesłodzone, zdrowe, ale oczywiście zbyt kaloryczne by pić je solo. Słodycz swoją mają (fruktoza), więc asekuracyjnie rozcieńczam je z wodą w stosunku 1:6. Smak zmienił się diametralnie, picie zaczęło sprawiać mi przyjemność, a pamiętajmy iż jednym z koniecznych elementów diety jest picie 2 litrów płynów dziennie.

Jednak nie samą woda człowiek żyje! Co tu zjeść drogi Watsonie, cóż wrzucić na ząb? Znalazła się i na to rada, bo Nieoceniona Siostra dorzuciła do tego dwa słoiki pysznego przecieru pomidorowego przyprawionego bazylią. Odgrzałem sobie niezwłocznie około 80 gram i powstrzymując się od wypicia tych pyszności z garnka, zjadłem powolutku łyżeczką od herbaty tak jak podaje instrukcja obsługi pacjenta po operacji bariatrycznej.

Mój kulinarny plan na ten tydzień: ugotować kilka litrów papek warzywnych i mieć z tym spokój na dłużej. Szczęśliwie pora roku jest sprzyjająca, na targu mnogość warzyw więc mimo że papkowato to może być też smacznie. Nie może również zabraknąć ziół – to element posiłku, który można wprowadzać absolutnie bezkarnie, a potrafi odmienić najbardziej nieciekawą nawet paciaję.

Gotowanie po operacji to rzecz mogąca być prawdziwym wyzwaniem!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s