Rocznica!

Aż się rozrzewniłem dość poważnie kiedy zorientowałem się, że to już rok…Mówienie o „nowym życiu” to banał jakich mało, jednak jak to wszystko nazwać z mojej perspektywy?

Rok temu, żeby dojść do domu starałem się iść środkiem al. Wojska Polskiego. Nie żeby było bliżej, bo nie było, ale tam były usytuowane ławeczki na których mogłem przysiąść.

Nie byłem w stanie przejść kilkuset metrów tak bolał mnie kręgosłup, nogi i d..a 🙂 Szukałem oparcia widząc nawet  mały murek, gdzie nie zawsze mogłem przysiąść, czasem wystarczyło mi to że mogę się chociaż o niego oprzeć. Męki i dogorywanie, mówiąc krótko. Jednak miałem już wyznaczony termin operacji i światełko w tunelu było coraz wyraźniejsze…

O operacji każdy oczywiście musi postanowić sam, ale NAMAWIAM niezdecydowanych, oczywiście nie biorąc za to żadnej odpowiedzialności :-).

Pewność siebie, wyższa samoocena, bycie radosnym i uśmiechniętym (znowu!), sprawność i lekkość bytu jakaś taka!

Tylko to Was czeka jeśli zdecydujecie się na krok nazywany w naszych kręgach „ChLO”, czyli Chirurgicznym Leczeniem Otyłości. Oczywiście musicie pamiętać o możliwych powikłaniach, a także o tym że możecie się już więcej nie obudzić po operacji, albo coś Wam tam w środku pęknie, rozleje się i mówiąc prosto wykorkujecie. Jednak to zdarza się niezmiernie rzadko…

Żarciki rzecz dobra, ale nie parę godzin przed operacją dlatego przepraszam wszystkich, którzy są tuż „przed” – czarny humor to moja domena…

Niestety ostatnimi czasy strasznie zaniedbałem dietę. Piję alkohol, podżeram i ogólnie nie najlepiej się prowadzę w kwestiach dietetyczno – kalorycznych. Jednak nie tyję, czyli jeżeli się poprawię to zapewne zacznę chudnąć. Teraz ważę około 90 kilogramów (dzisiaj 90,6 kg) czyli od momentu najwyższej wagi schudłem 46 kilo. Zerknijcie na zdjęcia, to w szarej koszulce zrobiła mi moja młodsza córka w sierpniu 2015, to drugie w ostatnią niedzielę w tym samym miejscu, obok „ławeczki Lindleya” w Parku Fontann. To chyba najlepsze podsumowanie…

Wydaje mi się, że pan Lindley jest dumny ze mnie, patrzy się jakoś tak życzliwie (oczywiście tylko na drugim zdjęciu:-) !!!!

przedpo

Reklamy

10 myśli na temat “Rocznica!

  1. Witaj serdecznie! Niedawno natrafiłam na Twojego bloga, bardzo ciekawie i uczciwie piszesz o swojej drodze do szczupłej sylwetki. Ja dzisiaj wyszłam ze szpitala również po operacji gastric-bypass, jednak mniej przygotowana i zaopatrzona w materiały niż Ty… Z tego co się zorientowałam dieta po operacji nie jest dla Ciebie żadną tajemnicą. Czy w takim wypadku mógłbyś mnie poratować kilkoma przepisami na te pierwsze tygodnie? Najwięcej trudności mam teraz…. Bardzo będę wdzięczna za każdą podpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  2. gorąco gratuluję wyniku, przed operacją nie czytałam nic – zdecydowałam się i czekałam – po operacji raz za czas zaglądałam do Pana jako, że w grupie chudnie się raźniej 🙂 Pan o tym nie wiedział, ale mi było zdecydowanie łatwiej – za co dzięki 😀

    Polubienie

    1. „Brawo, brawo. ” Jestem też po operacji bariatrycznej gastric bypass. Na razie miesiąc. Bardzo mi trudno. Ciągle boję się,że coś mi się stanie. Ciągle każdy sygnał, delikatny ból czy cokolwiek innego dolega to jestem spanikowana. Jem co prawda zgodnie z zaleceniami, ale obawiam się, że to za dużo lub za szybko zjedzone. Cieszę się, że podjęłam taką decyzję, ponieważ ważyłam 125kg. Było mi bardzo trudno. Ale póki co, to też nie jest mi łatwo. Bardzo Cię proszę pociesz mnie jakoś. Dodaj otuchy.

      Polubienie

  3. Witam pana i od razu wielkie gratulacje za tak wspaniałego bloga !!! Przemiana pańska jest nie do opisania wyglada pan na zdieciu po roku operacji na szczęśliwego człowieka i oby tak dalej !. Jestem bardzo ciekawa pańskich odczuć kilka lat po zabiegu , jakie jest pana samopoczucie a przedewrzystkim stan pańskiego zdrowia ? Jak wyglada teraz dieta ? Czy moze pan jadac w miarę normalne posiłki np stek , schabowy ? I pic jakiś jakies drinki alkoholowe czy kilka lampek wina ? Ja planowana operacje mam 07 maj czyli za tydzień i będę ogromnie wdzięczna za jakies info od osoby ktora jest już tak długi czas po operacji . Z góry dziękuje i pozdrawiam

    Polubienie

    1. Dziękuję za słowa uznania:-) Myślę że wśród „bariatrycznych” jest parę bardziej spektakularnych przemian. Ważę teraz 87 kilogramów, wagę utrzymuję już od ponad roku. Poza starymi dolegliwościami (dna moczanowa) nic nowego mi nie dokucza. Właśnie jestem świeżo po badaniach – wszystko w normie. Alkohol: można, ale mało który lekarz zaleca:-) (jakby co, radzę zmienić lekarza:-) ). Czuję się znakomicie, jadam normalnie, grzeszę często, ale wagę kontroluję raz w tygodniu i jeśli waha się na niekorzyść – od razu zaciskam pasa! Schabowy czy stek – bez problemu, ale tak do 100 gram, węglowodanów mniej bo lepszy przecież stek:-) Można wszystko, tylko mniej i jeśli waga podskakuje to trzeba od razu reagować. Jak pisałem, robię to w cyklach tygodniowych. Życzę powodzenia, wszystko się uda na 100 procent! Proszę pisać w razie kłopotów na priv:-)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s